Szlachetna elegancja Małej Czarnej

Lina Kivaka @ Pexels

Nawet największy laik, który nigdy nie interesowała się modą słyszał o tak zwanej Małej Czarnej. I nie mówimy tu o filiżance kawy... Czarna sukienka o prostym kroju podbiła serca kobiet i pomimo upływu czasu nie wygląda żeby ta sytuacja miała ulec zmianie. Małą Czarną wylansowała francuska kreatorka mody Coco Chanel. Była to sukienka o długości do kolan, z długimi rękawami. Charakteryzowała maksymalną prostotą. Była jak powiew świeżości, jeszcze dwadzieścia lat wcześniej kobiety nosiły bogato zdobione suknie. Były uwięzione w gorsetach. Chanel chciała dać im trochę niezależności i wolności. Pierwszą małą czarną pokazano w 1926 roku, w amerykańskim Vogue.


Wcześniej czerń kojarzyła się w zasadzie jednoznacznie z żałobą i kobiety raczej unikały sukienek w tym kolorze. Jednak Chanel uwielbiała łamać konwenanse i chętnie szła pod prąd. To właśnie w dużej mierze dzięki niej czerń stała się synonimem klasycznej elegancji.

Prawdziwa popularność Małej czarnej przypadła na lata 50 i 60. Chyba każdy pamięta słynną kreację Audrey Hepburn z filmu "Śniadanie u Tiffanego". Elegancką, czarną sukienkę w tym okresie chętnie wkładały inne ikony mody, na przykład Jackie Kennedy, Brigitte Bardot. Każda z nich na swój sposób interpretowała Małą Czarną.


Przez dekady sukienka się zmieniała. Dior wylansował Małą Czarną w  stylu New Look. Z wyraźnie zaznaczoną talią i rozłożystym dołem. W latach 60 królowała prostota, projektanci chętnie eksperymentowali z geometrycznymi krojami. W kolejnej dekadzie popularność Małej Czarnej nico osłabła. królował styl hipisowski i feeria kolorów. W latach 80 i 90 sukienka na powrót święciła triumfy. Noszono ją nawet z kraciastymi koszulami i ciężkimi glanami. Obecnie panuje pełna dowolność. Mała Czarna to idealna baza do wielu kombinacji.

Dlaczego warto mieć Małą Czarną w swojej szafie?

Po pierwsze w Małej Czarnej praktycznie każda kobieta dobrze się prezentuje. Czerń pomaga ukryć mankamenty naszej sylwetki i nas wyszczupla. Klasyczna czarna sukienka jest ponadczasowa. Nigdy nie wychodzi z mody. Możemy ją nosić w każdym wieku i nadal wyglądać świetnie.

Mogą ją wybrać nawet kobiety, które na co dzień nie interesują się modą. Stylizację z Małą Czarną na prawdę trudno jest zepsuć. W zasadzie szkodzi jej nadmiar dodatków. Mała Czarna to taki kameleon. Możemy ją nosić na wiele różnych sposobów. Może stać się elegancką sukienką koktajlową, jak i podstawą biznesowego looku. Dlatego jest idealna dla miłośniczek minimalizmu w szafie. To sukienka do zadań specjalnych...

Komentarze